10 typów ludzi, których spotkasz w każdej firmie (i kubek bez cenzury, który do nich pasuje)

Mówią, że ludzi nie powinno się szufladkować. Jasne. Ale wystarczy przepracować kilka miesięcy w dowolnej firmie, żeby odkryć jedną rzecz – niezależnie od branży, miasta czy liczby pracowników, wszędzie spotkasz dokładnie te same typy ludzi.

Zmieniają się logotypy na budynku, zmienia się kolor identyfikatorów i ekspres do kawy, ale oni są wieczni. To trochę jak prawa fizyki. Nie wiadomo, kto ich stworzył, ale działają wszędzie.

Sprawdź, czy rozpoznasz swoich współpracowników. Albo… siebie.

1. Pan „To tylko szybkie spotkanie”

Nie wiadomo, czy to kierownik, lider projektu, właściciel czy człowiek, który po prostu uwielbia słuchać własnego głosu. Jedno jest pewne – jeśli usłyszysz zdanie: „Zajmę wam dosłownie pięć minut”, możesz spokojnie odłożyć wszystkie plany na najbliższą godzinę.

Najpierw jest krótki wstęp. Potem „dla kontekstu”. Następnie trzeba wrócić do tego, co było omawiane dwa tygodnie temu. Później pojawia się prezentacja, kilka wykresów, trzy dygresje i magiczne zdanie:

– „Jeszcze ostatnia rzecz.”

To „ostatnia rzecz” trwa zwykle kolejne dwadzieścia minut.

Najlepsze jest to, że nikt nie ma odwagi przerwać. Wszyscy siedzą z kubkiem kawy, kiwają głowami i zastanawiają się, czy zdążą jeszcze zrobić swoją robotę przed końcem dnia.

Jego kubek?

Jak się kurwa nie da?

Bo według niego wszystko jest możliwe. Nawet zrobienie ośmiogodzinnej pracy w trzy godziny.

Duży kubek motywacyjny z napisem bez cenzury - Jak się kurwa nie da?

2. Król Prokrastynacji

Kubek XXL bez cenzury - Im mniej zrobisz Tym mniej spierdolisz

Nie myl go z leniem. To dwie zupełnie różne osoby.

Leniowi po prostu się nie chce. Król prokrastynacji naprawdę zamierza zrobić wszystko. Tylko… jeszcze nie teraz.

Najpierw kawa. Potem szybkie sprawdzenie maili. Później wiadomości, bo przecież trzeba być na bieżąco. Następnie rozmowa przy ekspresie, bo przecież integracja zespołu też jest ważna. Jeszcze tylko uporządkuje pulpit, otworzy Excela, zapisze plik pod nową nazwą…

I nagle wybija piętnasta.

Największy paradoks? Gdy do końca pracy zostaje pół godziny, zamienia się w człowieka, który wykonuje zadania z prędkością światła. Stres działa na niego lepiej niż podwójne espresso.

Każdy zna taką osobę.

Albo właśnie nią jest.

Jego kubek?

Im mniej zrobisz, tym mniej spierdolisz

Filozofia, której oficjalnie nikt nie popiera, ale wielu po cichu rozumie.

3. Wiecznie Wkurwiona

Nie wiadomo, co się wydarzyło.

Może zaspała.

Może korek.

Może mleko do kawy się skończyło.

A może po prostu urodziła się z takim poziomem irytacji.

Przychodzi do pracy już zdenerwowana. Komputer uruchamia się za długo? Problem. Ktoś zapyta o coś przed pierwszą kawą? Jeszcze większy problem. Drukarka się zacięła? Świat właśnie przestał mieć sens.

Co ciekawe, po godzinie i dwóch kawach często okazuje się całkiem sympatyczną dziewczyną. Trzeba tylko przeżyć poranek.

W każdej firmie wszyscy wiedzą, że przed dziewiątą lepiej omijać jej biurko szerokim łukiem.

Jej kubek?

Byłam miła, ale mi kurwa przeszło →

Nie trzeba niczego tłumaczyć. Kubek zrobi to za niego.

Duży kubek - Byłam miła ale mi kurwa przeszło

4. Człowiek „Zawsze kurwa coś”

Duży kubek z przekleństwem - Zawsze kurwa coś

To najbardziej pechowa osoba w firmie.

Jeśli internet ma się zepsuć – zepsuje się u niego.

Jeśli system ma się zawiesić – oczywiście podczas wysyłania ważnego pliku.

Jeśli ekspres przestanie działać, stanie się to dokładnie wtedy, gdy będzie najbardziej potrzebował kawy.

I nie można powiedzieć, że przesadza.

Naprawdę ma wyjątkowego pecha.

Z czasem nawet przestaje się denerwować. Wystarczy westchnąć, spojrzeć w sufit i powiedzieć:

– No… znowu.

Jego kubek?

Zawsze kurwa coś →

Najkrótsze i najbardziej trafne podsumowanie jego zawodowego życia.

5. Specjalista od narzekania

To człowiek, który potrafi znaleźć minusy absolutnie wszystkiego.

Za ciepło. Za zimno.

Za dużo pracy. Za mało pracy.

Za dobra kawa. Za słaba kawa.

Premia? Mogła być większa.

Nowe biuro? Stare miało lepszy klimat.

Piątek? Szkoda, że weekend taki krótki.

Co ciekawe, bez takich ludzi w biurze byłoby chyba nudniej. Są trochę jak pogodynka – codziennie informują wszystkich, co dziś jest nie tak.

Jego kubek?

Mam to w dupie. I co mi kurwa zrobisz? →

Bo skoro wszystko jest źle, to przynajmniej można się z tego pośmiać.

Duży śmieszny kubek z napisem - Mam to w dupie I co mi kurwa zrobisz?

6. Biurowy Bohater

Kubek XXL - Ja wulgarny? Co Ty kurwa pierdolisz?

To osoba, bez której firma prawdopodobnie przestałaby działać.

Wie, gdzie są tonery.

Wie, dlaczego drukarka nie drukuje.

Wie, jak odzyskać przypadkowo usunięty plik.

Wie, kto ma klucze.

Wie wszystko.

Najgorsze jest to, że zawsze pomaga. I właśnie dlatego wszyscy przychodzą do niego zamiast poszukać odpowiedzi przez dwie minuty.

– Masz chwilkę?

To zdanie słyszy częściej niż własne imię.

Jego kubek?

Ja wulgarny? Co Ty kurwa pierdolisz? →

Bo po trzydziestym pytaniu o to samo cierpliwość ma swoje granice.

7. Człowiek od gaszenia pożarów

Na pierwszy rzut oka wygląda, jakby nic nie robił.

Siedzi spokojnie. Pije kawę. Rozmawia. Żartuje.

A potem nagle wszystko się sypie.

System nie działa.

Klient czeka.

Termin mija za godzinę.

I wtedy wszyscy biegną właśnie do niego.

To on wyciąga firmę z największych tarapatów, chociaż przez większość czasu wygląda, jakby właśnie planował urlop.

Nie szuka problemów. Problemy same znajdują jego.

Jego kubek?

Poczekam spokojnie, aż wszystko pierdolnie →

Bo doświadczenie nauczyło go, że prędzej czy później i tak będzie ciekawie.

Kubek XXL z napisem - Poczekam spokojnie, aż wszystko pierdolnie

8. Szef od genialnych pomysłów

Duży kubek XXL bez ceznury - NIE i chuj

Najlepsze pomysły przychodzą mu do głowy zawsze wtedy, gdy wszyscy pakują się do domu.

– Mam świetny pomysł!

To zdanie potrafi wywołać ciarki u całego zespołu.

Bo świetny pomysł oznacza zazwyczaj dodatkową pracę, zmianę planów i projekt, który „najlepiej wdrożyć jeszcze dzisiaj”.

Najbardziej zadziwiające jest to, że następnego dnia wpada na kolejny świetny pomysł.

I poprzedni przestaje być aktualny.

Jego kubek?

NIE i chuj →

Kubek, którego nikt nie odważy się postawić na jego biurku… ale wielu o tym marzy.

9. Były żołnierz (albo przynajmniej tak się zachowuje)

Nie musi mieć za sobą służby w wojsku. Wystarczy, że w pracy wszystko odbywa się według jego zasad.

Biurko zawsze idealnie uporządkowane. Długopisy leżą równolegle. Kalendarz rozpisany co do minuty.

Jeśli spotkanie zaczyna się o 9:00, to o 9:01 według niego jest już spóźnione.

Nie znosi chaosu, improwizacji i tekstów w stylu „zobaczymy, jak wyjdzie”. Dla niego wszystko powinno mieć plan, procedurę i osobę odpowiedzialną.

Najczęściej można go usłyszeć, gdy ktoś zrobi coś po swojemu.

– Kto to zatwierdził?– Kto zmienił kolejność?– Kto podjął tę decyzję?

W głębi duszy jest przekonany, że gdyby dowodził całym zespołem, wszystko działałoby sprawniej. I… być może ma trochę racji.

Jego kubek?

Kurwa, który idiota tu dowodzi? →

Bo w jego świecie musi być jasna hierarchia. Nawet przy ekspresie do kawy.

Śmieszny kubek XXL dla żółnierza - Kurwa!!! Który idiota tu dowodzi?

10. Ten, który zawsze pyta: „Kto to wymyślił?”

Chamski kubek XXL - Kurwa!!! Co za debil to wymyślił?

To człowiek, który przeżył już tyle zmian, reorganizacji, nowych procedur i „rewolucyjnych pomysłów”, że nic go nie dziwi.

Nowy system? Hasło zmieniane co 30 dni? Szkolenie obowiązkowe w piątek o 16:00? Nowy formularz, który ma pięć stron zamiast jednej?

– Kto to, kurwa, wymyślił?

Nie musi nawet nic mówić. Wystarczy spojrzeć na jego twarz, a wszyscy wiedzą, jakie pytanie właśnie pojawiło się w jego głowie.

Co ciekawe, to zwykle osoba z największym stażem. Pamięta czasy, kiedy wszystko działało szybciej, prościej i – przynajmniej w jego wspomnieniach – znacznie lepiej.

Nie jest buntownikiem. Jest realistą. Wie, że wiele firmowych pomysłów rodzi się gdzieś wysoko nad ziemią, z dala od ludzi, którzy później muszą z nich korzystać.

Jego kubek?

Kurwa, co za debil to wymyślił? →

Nie jest to pytanie retoryczne. On naprawdę chciałby poznać odpowiedź.

A Ty, którym typem jesteś?

Jest spora szansa, że podczas czytania przynajmniej kilka razy pomyślałeś: „Przecież to Basia z kadr!”, „To stuprocentowo mój kierownik” albo – co najbardziej podejrzane – „Kurczę… to chyba o mnie.”

I właśnie dlatego takie teksty bawią. Bo niezależnie od tego, gdzie pracujemy, ludzie są do siebie zaskakująco podobni. W każdym biurze znajdzie się narzekacz, bohater od ratowania sytuacji, mistrz odwlekania i ktoś, kto bez kawy nie nawiązuje kontaktu z rzeczywistością.

A jeśli do któregoś z tych opisów idealnie pasuje również kubek… to najwyraźniej w Kubeczkowo ktoś naprawdę dobrze zna życie.


FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jaki kubek do pracy wybrać, jeśli lubisz czarny humor?

Jeśli w pracy cenisz dystans do siebie i nie boisz się mocniejszych tekstów, świetnym wyborem będzie kubek bez cenzury do pracy. Taki kubek nie tylko poprawia humor podczas porannej kawy, ale często staje się też początkiem wielu zabawnych rozmów z współpracownikami. Warto jednak pamiętać, żeby dopasować napis do atmosfery panującej w firmie.

Czy śmieszne kubki do pracy to dobry pomysł?

Zdecydowanie tak. Śmieszne kubki do pracy od lat należą do najchętniej wybieranych gadżetów biurowych. Pozwalają wyrazić charakter, przełamać pierwsze lody z nowymi współpracownikami i sprawiają, że nawet poniedziałkowy poranek staje się odrobinę łatwiejszy do zniesienia.

Jaki kubek dla kolegi z pracy będzie najlepszy?

Jeżeli Twój kolega ma poczucie humoru i potrafi śmiać się z samego siebie, kubek dla kolegi z pracy z zabawnym lub bezkompromisowym napisem będzie trafionym prezentem. To świetny pomysł na urodziny, Mikołajki, pożegnanie z firmą czy po prostu drobny upominek bez specjalnej okazji.

Jak wybrać kubek dla koleżanki z pracy?

Dobry kubek dla koleżanki z pracy powinien pasować do jej charakteru. Dla osoby z dużym dystansem sprawdzi się humorystyczny napis, a dla miłośniczki kawy lub herbaty – kubek z tekstem, który poprawi humor już od pierwszego łyka. Najlepsze prezenty to te, które wywołują szczery uśmiech za każdym razem, gdy trafiają do ręki.

Czy kubek z zabawnym napisem sprawdzi się jako prezent do biura?

Tak. Kubek z zabawnym napisem to jeden z najbardziej uniwersalnych prezentów do pracy. Jest praktyczny, codziennie używany i może nawiązywać do charakteru obdarowanej osoby lub zabawnych sytuacji z życia biura. Nic dziwnego, że śmieszne kubki do pracy są jednymi z najczęściej wybieranych prezentów dla współpracowników.

Dlaczego kubki z humorystycznymi napisami są tak popularne w biurach?

Biuro to miejsce, w którym spędzamy dużą część dnia. Dobra kawa, odrobina dystansu i śmieszne kubki do pracy potrafią skutecznie rozładować napięcie po długim spotkaniu czy intensywnym dniu. Czasem wystarczy jedno spojrzenie na ulubiony kubek, żeby przypomnieć sobie, że do wszystkiego warto podchodzić z przymrużeniem oka.